Uzdrowienie z bezsenności

W sierpniu 2010 roku zachorowałem na bezsenność. Musiałem codziennie brać leki na sen, zacząłem też mieć lęk przed niewyspaniem się. Wystarczyło, żebym spał godzinę albo dwie mniej, niż zwykle, i czułem się bardzo niewyspany przez większą część następnego dnia. Pod koniec 2012 r. pogorszyło się, musiałem brać coraz więcej leków na sen. Wyglądało na to, że się od nich uzależniłem. Musiałem codziennie pilnować, żeby wziąć leki o odpowiedniej porze, około 1,5 godziny przed snem.

We wrześniu 2013 roku Bóg dał mi nadzieję, że mnie uzdrowi z bezsenności i przekonanie, że powinienem się o to modlić. Modliłem się o to codziennie od tej pory.

W drugiej połowie 2014 roku po długiej przerwie zacząłem chodzić na modlitwy uwielbienia i msze św. z modlitwą o uzdrowienie, ale nie regularnie. Zacząłem się też czasem sam modlić w językach. Od tej pory zaczęło się poprawiać, stopniowo brałem tych leków coraz mniej.


W połowie sierpnia 2015 roku na modlitwie uwielbienia Bóg dał mi nadzieję, że już niedługo będę spał bez leków, chociaż nie do końca w to wierzyłem, bo brałem leki na sen już około 5 lat codziennie. Bałem się, że jak ich nie wezmę, to na pewno nie usnę i będę się bardzo źle czuł na następny dzień.


Pod koniec sierpnia, około 2 tygodnie po tej modlitwie uwielbienia, nie wziąłem jak zwykle wieczorem leków na sen. Kiedy się położyłem do łóżka, to czułem dość silny lęk, że nie usnę. Zacząłem się po cichu modlić w językach i po około godzinie usnąłem bez leków po raz pierwszy do około 5 lat. Rano obudziłem się za wcześnie i byłem tylko trochę niewyspany. Następnej nocy spałem źle, ale nie brałem leków, a następne noce spałem już dużo lepiej. Mogłem wreszcie przestać myśleć o lekach i pilnować, żeby je wziąć. Od tej pory do teraz biorę te leki na sen rzadko, tylko wtedy, kiedy 2 noce pod rząd nie mogę usnąć. Ostatnio raz na kilka tygodni.

Od października 2015 roku chodzę regularnie na spotkania Wspólnoty Zacheusz z Chorzowa. Co miesiąc jest Msza o uzdrowienie, na pozostałych spotkaniach jest uwielbienie.

Stopniowo mój sen się poprawia, lęk przed niewyspaniem mam bardzo rzadko. Poza tym nawet, kiedy bardzo źle śpię przez jedną noc, to na drugi dzień czuję się całkiem dobrze. Jak nie mogę usnąć, modlę się po cichu w językach, i to zwykle dość szybko pomaga. Ta modlitwa mnie uspokaja i po pewnym czasie zasypiam. Chwała Panu :) 

Piotrek, 31 lat
Copyright © 2014 Zacheusz Chorzów , Blogger