Zaprosiliśmy Pana Boga, aby pojechał z nami na wakacje

Kochana Siostro i Bracie, pragnę się podzielić z Wami świadectwem z tegorocznych wakacji. Jak co roku wybrałam się na nie z moimi wspaniałymi dziećmi Przemkiem, Agnieszką i Radkiem. W tym roku spakowaliśmy się bardzo szybko, bo jeszcze w czerwcu i pojechaliśmy w Beskid Sądecki, a dokładnie do Krynicy, pierwszy raz własnym samochodem.

Przed wyjazdem uczestniczyliśmy w Eucharystii i poprosiliśmy o Błogosławieństwo. Jednym słowem zaprosiliśmy Pana Boga aby pojechał z nami. Każdego dnia mogliśmy Go uwielbiać w cudownych krajobrazach, pięknej pogodzie i dziękować Mu za chwile radości spędzone razem, za dobroć ludzi których doświadczaliśmy. Chodziliśmy po górach i odwiedzaliśmy Sanktuaria.
 
Nasz spokój zburzył kierowca-rajdowiec, który wyprzedzając na zakręcie, z górki, na linii podwójnej ciągłej, pędził prosto na nas i wtedy poczułam obecność Pana Boga, nikt z nas nie spanikował, a mój syn Przemek młody kierowca wykonał manewr ratujący nam życie. Jak później mi powiedział, tego nie nauczył się na kursie prawo jazdy, widział to tylko w telewizji na filmach. Było to w uroczystość Najświętszego Serca Pana Jezusa, ufam że tego dnia ukrył nas w Swoim kochający Sercu i ocalił.

Wieczorem wszyscy mieliśmy okazję podziękować podczas Eucharystii i Uwielbienia za Jego obecność w każdej chwili naszego życia. Udane i bezpieczne wakacje? Tylko z Panem Bogiem. 
Panie Jezu, dziękuję Ci, że Tobie zależy na mnie, że zniżasz się do poziomu mojego serca by dać mi się lepiej poznać,że byłeś i jesteś we wszystkich wydarzeniach mojego życia, że po raz kolejny objawiłeś mi Swoją Miłość. 
Amen. Chwała Panu!
Ola
Copyright © 2014 SNE Zacheusz Chorzów , Blogger